czwartek, 10 maja 2012

Prolog i wstęp.

"- Muzyka nie jest dla mnie! - Krzyknął i gwałtownie wstał z krzesła zrzucając za razem swoje przybory do malowania. Podszedł do drzwi i już miał je otworzyć, kiedy za sobą usłyszał głos babci - Eleny Lee Rush.
- Powiedziałeś, że kochasz sztukę. - jej głos brzmiał mądrze i spokojnie.
- Ale chodziło mi o to... - Machnął ręką wskazując leżący na ziemi szkicownik.
- Gee, ale dlaczego nie spróbujesz czegoś innego?
- Powiedziałem...Muzyka Nie Jest Dla Mnie! - Powiedział podniesionym tonem, akcentując słowo NIE. Chwycił klamkę i zniknął za drzwiami..."


Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wyglądał świat za parę lat? Co z muzyką? Skoro teraz ta "muzyka" jest na takim poziomie. Nie chcielibyście się czasem przenieść do czasów, w których królował Rock? Ja tak, ale wtedy myślę, że w końcu dziś mamy My Chemical Romance. To dodaję mi sił, ale myślę, że nie tylko mi.
Przechodząc do treści bloga. Jak można ( albo nie można ) wywnioskować po Prologu, będzie o Gerardzie Way'u. Blog jest pisanie na podstawie jego prawdziwego życia i doświadczeń, ale chcę od razu uprzedzić, że jest to moja wizja tych wydarzeń! Chcę wam pokazać, jak jego życie mogło wyglądać. Nie jestem wybitną pisarką, więc z góry przepraszam za błędy, które mogą się pojawiać, choć staram się jak mogę. Blog wcześnie był pod innym adresem - kliknij tutaj - jednakże przenoszę się tutaj, jako że Onet mi szwankuję. Żeby ominąć różnego typu nieporozumienia, cała zawartość bloga ( wszystkie rozdziały ) pojawi się na tym blogu, jednakże postanowiłam trochę co nieco zmienić.
Mam wielką nadzieję, że odwiedzicie mojego bloga nie raz. Nie ma to w końcu jak miłe opinie o pracy autora. To napawa taką radością i dzięki temu chce pisać się dalej. : )



Brak komentarzy: